Przejdź do głównej zawartości

Tajny plik Beaty K.- Karolina Niedzielska

Dziś książka, której nie potrafię ocenić. Czasem trafiają się w paczce do recenzji, książki ciężki, nad którymi należy posiedzieć i pomyśleć. Jednak z tą książką się nie polubiłam. Jest to dziwna propozycja… Do końca nie wiadomo, co autorka chciała nam przekazać. Po przeczytaniu opisu książki nastawiłam się na romans, psychologiczna zabawę, jednak nie dostajemy ani tego, ani tego. Nie zrozumcie mnie źle, że jej nie polecam, że szkoda pieniędzy na tę pozycję, ale zdecydowanie lepiej jak ją gdzieś wygracie. Początkowo myślałam, że się źle nastawiłam do tej książki, że z czasem będzie lepiej, ale jednak jest to propozycja, która z każdą kolejną stroną zadziwia i pozytywnie i negatywnie. 


Beata postanowiła znaleźć sobie partnera i w tym celu zakłada konto na portalu randkowym. I do tego momentu książka jest neutralna. Nasza bohaterka jest ambitną i wrażliwą kobietą, która jednak potrafi zawalczyć o swoje. Jej idealny facet to blondyn, ale o dziwo nie poznaje go na portalu, na którym się zalogowała, lecz w realnym świecie. I tu, od tego momentu, poznajemy bohaterkę, której wcześniej nie byliśmy w stanie ocenić w pełni. Jej zachowanie, jej dominacja i chęć dążenia do celu po trupach, jej wpływanie na los oraz chęć skupienia całej uwagi na sobie samej. 


Cała książka to plątanina błędnych i dziwnych sytuacji. Autorka sama nie wiedziała, o czym chce napisać. Nie do końca zna się na tym, o czym pisze. Kwestia zdobycia faceta za wszelką cenę, wydaje się być prosta do opisania. Jednak w mojej opinii, autorka nie poradziła sobie z tematem. Śmieszne sceny wcale nas nie śmieszą, a wręcz zaczynają denerwować czytelnika. Czasem nam szkoda bohaterki, czasem, jako jej przyjaciółki chcielibyśmy nią potrząsnąć, alby się opamiętała. Jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej osoby, która za wszelką cenę chce mieć faceta. Przecież – bez obrazy Panowie – bez Was czasem jest lepiej. Działa to też w drugą stronę ;) Ale nie o tym jest ta książka. Przy takim zaangażowaniu Beaty w dobycie partnera pan powinien być idealny – a nie jest. Nie daje ona żadnej szansy przeznaczeniu.

Czasem trzeba zostawić trochę wolnej ręki losowi, gdyż gdzieś tam jest nam coś pisane. Nie ma, co na siłę wymagać od losu lepszego niż się ma. Owszem czasem należy mu pomagać, ale nie zmieniać się, czy kogoś całkowicie. Tak to moje zdanie. 


Teraz jednak najtrudniejsza kwestia: Czy czytać tę książkę? Czy ja ją polecam? A więc, uważam, że każda książkę należy przeczytać samemu i ją ocenić. Jednak ja spodziewałam się czegoś innego. Ciekawej intrygi, kombinacji, zabawy w kotka i myszkę – tego tu nie dostałam. Jest to dwieście stron praktycznie o niczym. Nic to nie wniesie do naszego życia. Większość z Pań, które zdecydują się przeczytać tę lekturę będzie zniesmaczone. Panowie zapewne przestaną grać z kobietami i widzieć wszędzie zasadzki. A tak w prawdziwym życiu nie jest. Jeśli zaś książka miała być bomba dla naszych nerwów – to autorce się to w 100% udało. Jak na współczesny romans to jest to bardzo książkowy przypadek osoby, która nie radzi sobie z życiem. Przykro mi z tego powodu. Książkę dałam też innej osobie w mojej rodzinie do przeczytania i o dziwo odniosła ona bardzo podobne odczucia, co ja. Czegoś tu brakuje, czegoś tu jest za dużo. Coś tu nie pasuje do całości. Brak pomysłu, a może przekombinowanie? Jest to mix, jakiego w życiu nie dostaniemy, a czy w romansach nie chodzi czasem o to by nas zaskakiwały i pobudzały nasze zmysły i dawały coś nam czytelnikom?




  Karolina Niedzielska,  Tajny plik Beaty K., stron 216

Data premiery: 2016-11-04

Wydawnictwo Novae Res , 2016 



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res. Egzemplarz recenzencki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3