Urlop to zawsze czas wypoczynku, relaksu, ale i nadrabiania zaległości. Ja jednak po kwietniowych wydarzeniach postanowiłam sięgnąć po coś dla siebie. Dzięki podjętym wtedy decyzjom mogłam przeczytać kolejną książkę Katarzyny Berenik Miszczuk . Kilka godzin spędzonych na lekturze uważam za idealnie wykorzystane. Nie wiem zbytnio do jakiej grupy wiekowej jest przeznaczona ta książka, gdyż autorka do tej pory pisała raczej dla młodzieży. Jednak wydaje mi się, że tym razem miałam do czynienia z czymś znacznie lepszym, ciekawszym i intrygującym. Druga szansa bowiem daje zdecydowanie do myślenia. Była dla mnie czymś nowym i psychologicznie ciekawym przeżyciem. Nie sądziłam po opisie, że tak mnie zaskoczy i zaciekawi poruszany w niej temat. Liczycie na grozę, dreszczyk emocji, czy horror? Niestety nie z tym tytułem. Ale jeśli czekacie na powiew świeżości w twórczości autorki i wciągającą, zaskakującą książkę to sięgnijcie po tę pozycję bez dłuższego zastanawiania się już.