Hobbit , czyli powszechnie uznawany wstęp do trylogii Władcy Pierścieni . Tak wstęp, nie biblia, czy pierwsze dzieje. Wprowadzenie do świata, pierwsze zarysy ras i stworów. Delikatny, obszerny opis podróży, która stała się pamiętną wyprawą dla pewnego hobbita. Cieszę się, że po tylu latach sięgnęłam po książkę. Za moich szkolnych czasów nie było jej w kanonie lektur. Dziś jest lub jakiś czas temu była. Dziwiłam się, gdyż adaptacja filmowa była zdecydowanie nie dla dzieci. No, ale już wiem - film jest znacznie podrasowany i uzupełniony o dodatkowe sceny, aby nie nudzić widza. Widowiskowe momenty mają sprawić, by oglądający chciał więcej. I szczerze pisząc stwierdzam, że książka była dobra, ale film był jeszcze lepszy.