Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Jak dobrze, że mam czas i kolejna książka już za mną! Wstyd, że trwało to prawie rok nim się przekonałam, ale po przeczytaniu poprzedniej części musiałam przeczytać kontynuację!
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.
No i Żniwiarzy mamy dwóch! Magda i Feliks to zabawny, zgrany duet. Ich historia wciąga i zaciekawia coraz bardziej. Poznawanie świata i nowych upiorów pozwala spędzić czas w bardzo ciekawym otoczeniu.
Nowi bohaterowie wprowadzają też inne emocje i klimat. Bardzo polubiłam Sebastiana. Ciut czarny charakter sprawił, że polubiłam go i lewe interesy - zawsze kręciły mnie takie bajery, ale nie chciałam nigdy tego przeżyć bo się bałam. Jednak w książce bardzo fajnie się to komponuje. Już chyba zaczynam rozumieć fenomen tych książek.
O okładce nie muszę pisać - jest PIĘKNA! I tyle! Wydanie jest rewelacyjne! We need ya sprawia że chce się czytać te książki, bo oczy same się cieszą na ich widok. A szczególnie dłonie kiedy dotykają wyciętych liter!
Akcja została rozbudowana o rodzinne wątki. I trochę mnie tu nurtuje, że akcja ciut przykulała. Stała się bardziej zwyczajna. Jednak czekam na trzeci tom, który już do mnie idzie!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Jak dobrze, że mam czas i kolejna książka już za mną! Wstyd, że trwało to prawie rok nim się przekonałam, ale po przeczytaniu poprzedniej części musiałam przeczytać kontynuację!
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.
No i Żniwiarzy mamy dwóch! Magda i Feliks to zabawny, zgrany duet. Ich historia wciąga i zaciekawia coraz bardziej. Poznawanie świata i nowych upiorów pozwala spędzić czas w bardzo ciekawym otoczeniu.
Nowi bohaterowie wprowadzają też inne emocje i klimat. Bardzo polubiłam Sebastiana. Ciut czarny charakter sprawił, że polubiłam go i lewe interesy - zawsze kręciły mnie takie bajery, ale nie chciałam nigdy tego przeżyć bo się bałam. Jednak w książce bardzo fajnie się to komponuje. Już chyba zaczynam rozumieć fenomen tych książek.
O okładce nie muszę pisać - jest PIĘKNA! I tyle! Wydanie jest rewelacyjne! We need ya sprawia że chce się czytać te książki, bo oczy same się cieszą na ich widok. A szczególnie dłonie kiedy dotykają wyciętych liter!
Akcja została rozbudowana o rodzinne wątki. I trochę mnie tu nurtuje, że akcja ciut przykulała. Stała się bardziej zwyczajna. Jednak czekam na trzeci tom, który już do mnie idzie!

Komentarze
Prześlij komentarz