Przejdź do głównej zawartości

Krwawy Księżyc - K. C. Hiddenstorm [POLECAJKA]

"Twarz Victorii zeszpeciło potworne cierpienie, ciałem wstrząsnął spazm. Zaraz po nim kolejny. Było jej słabo, a odór wszechobecnej krwi dodatkowo pogarszał sytuację; jeżeli w takich okolicznościach w ogóle można mówić o pogarszaniu sytuacji. Zamachała głową i raptem coś mignęło jej na granicy pola widzenia, coś
(nie patrz tam!)
niepokojącego, coś, co skupiło na sobie całą jej uwagę."

No i jest szansa na dobrą lekturę! Jest szansa na zaskoczenie! Jest szansa, bo K. C. Hiddenstorm powraca z najnowszą książką! Ja już dziś mogę Wam serdecznie polecić książkę - ja już jestem po lekturze, ale oficjalna opinia pojawi się w dniu premiery.



Mam nadzieję, że znacie poprzednie książki Kariny? Jeśli nie to klikajcie tutaj czeka na Was Władczyni mrok, a jak klikniecie tutaj to poznacie bohaterów
Po złej stronie lustr. A klikajcie bo warto! Oczywiście tym razem będą zupełnie nowi bohaterowie i zupełnie nowe sytuacje, ale styl autorki zostaje nadal ten sam: zaskakujący i zabawny, mroczny i krwawy.


Dziś jednak skupiam się tylko i wyłącznie na nadchodzącej nowości!!!

Nie będę się rozpisywała, bo wszystko będzie w mojej recenzji, ale jeśli znacie mroczny i zadziorny styl autorki, a dodatkowo wpisuje się on w Wasz gust to rezerwujcie już kilkanaście złotych na zakupy!










Fragment książki:

"Dlaczego on musiał wpaść na kretyński pomysł, żeby zacząć pisać beletrystykę?! Dlaczego, na litość boską, nie mógł trzymać się biografii tych seryjnych świrów?! To było dobre, to było słuszne, to było…

– Bezpieczne – wyszeptała zdrętwiałymi wargami. To słowo pojawiło się w jej umyśle nie wiadomo skąd, a jakaś głęboko ukryta część jej „ja” nie miała wątpliwości co do tego, iż jest właściwe, jest jak najbardziej na miejscu.

– Vicky, dobrze się czujesz? – Zaniepokoił się Tom. – Zbladłaś.

– Powieści kryminalne? – spytała jakże niepodobnym do swojego piskliwym głosem, jak gdyby w ogóle go nie usłyszała. – Powieści?!

– Na pewno nic ci nie jest? – ponowił pytanie, a ona zaprzeczyła ruchem głowy i wbiła w niego płonące bursztynowe oczy. – Cóż… Zdaje się, że dorosłem do tego, by wreszcie stworzyć coś swojego. Opisywanie losów prawdziwych ludzi przestało mnie satysfakcjonować. Chcę samodzielnie wykreować cały świat – rzekł, uśmiechając się ujmująco.

Wielką ma moc, kto słowem potrafi wznosić i obalać światy – pojawiło się w głowie Victorii tak nagle, że aż się zachwiała.

– Masz już pomysł na fabułę? – zapytała. Czuła, że usta ma zimne jak lód. Czuła, jakby cała była skuta lodem, który mroził ją od środka, promieniując na zewnątrz morderczymi falami.

– Ogólny zarys – skłamał. Nad czym niby siedział do późnej nocy przez ostatnich parę tygodni? Nad instrukcją obsługi tostera?

Walcząc z narastającym łomotem w głowie – hukiem wściekle pulsującej krwi – Victoria spróbowała wyartykułować jakieś sensowne zdanie. Milczała dobrych czterdzieści sekund, nim wreszcie powiedziała kompletnie wbrew sobie:

– Wspieram cię we wszystkim, co postanowisz, skarbie. Chcesz napisać powieść? W porządku. Jestem z tobą całym sercem.

– Moja dziewczynka – odparł Wilde, paroma zwinnymi susami doskakując do niej i zamykając w uścisku silnych ramion. – Pomóc ci z tym bałaganem?

– Nie, poradzę sobie – zapewniła. – Ale możesz wynieść śmieci.

– Dlaczego? – Tom wzniósł oczy do nieba.

Victoria wycelowała w niego palcami prawej ręki ułożonymi na kształt pistoletu; wtedy nie widziała w takim geście niczego niestosownego.

– Bo ludziom z bronią się nie odmawia."


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3