Przejdź do głównej zawartości

Przeczucie - Tetsuya Honda

Z dużym zainteresowaniem podeszłam do lektury wydawnictwa Znak, gdyż nigdy wcześniej nie spotkałam się z japońskim kryminałem. Gdy myślę o Japonii przywołuję w myślach wszystkie ich zasady, reguły oraz styl życia. Zaszufladkowane, perfekcyjnie dopasowane, klasyczne zasady nie pasowały mi nigdy do chaosu i tajemnicy jakie skrywa w sobie kryminał. Jaki więc będzie ten? Czy idealny – w moim mniemaniu – świat może być idealnym tłem dla mocnej literatury? O tak! Honda zafundował mi dwa wieczory pełne emocji.

Z początkiem lektury obawiałam się, że nie poradzę sobie z nazwami i imionami bohaterów, ale co ciekawe twórca książki przewidział to.  Już na pierwszej stronie mamy do dyspozycji spis postaci, który nie tylko ułatwia odbiór, ale również poruszanie się po całej historii jaka zaraz nastąpi. Dla sceptyków zagadka. Reiko Himekawa, jest kobietą czy mężczyzną?

Uczciwie powiem, że już po kilku rozdziałach wczułam się tak bardzo, że sporadycznie wracałam do listy. Mimo to złapałam się na europeizacji bohaterów. Łatwiej mi było wyobrazić sobie przystojnego Europejczyka niż Japończyka – chyba wiecie o co mi chodzi? Dla mnie bowiem są oni jednakowi. Przypomina mi się tu grafika, która swojego czasu była bardzo popularna na portalach społecznościowych. Pewnie kojarzycie zdjęcie grupy ludzi, w istocie Azjatów, które było podpisane: ile za zdjęciu jest mężczyzn, a ile jest kobiet? Kto jest nauczycielem?;)


Wracając jednak do lektury… Zasady grzecznościowe, zwroty, gesty pojawiające się w tekście sprawiły, że przeniosłam się po części do świata opisanego. Cechy charakteru takie jak dyscyplina, powściągliwość, lojalność i szacunek do przełożonych są powszechnie respektowane i widoczne na każdym kroku. To niezwykle fascynujący aspekt tej lektury, który przybliżył mi zasady panujące w tym wyjątkowym kraju. Odprawa policji, na której każdy otrzymuje ściśle określone zadania, zespól zostaje podzielony na kręgi działalności czy okręgi poruszania się danej grupy sprawiały, że amerykański świat odszedł w niepamięć. Tu bowiem główni bohaterowie nie prowadzą sami całej sprawy, a pracując w grupach i podgrupach mają wspólnie stworzyć pełny obraz rozpracowywanej sprawy. W tej historii jak w wielu podobnych, grupy z założenia współpracujące przy jednej sprawie darzą się jednocześnie ogromną niechęcią. Jednak w tej historii mam wrażenie że bohaterowie w swym zapamiętaniu wchodzą na wyższy poziom. Styl pracy tokijskiej policji znacznie odbiega od standardów europejskich dzięki czemu książka staje się niezwykle fascynująca w odbiorze. Współpraca jaka tu ma miejsce jest szokująca dla fana amerykańskiego i europejskiego kina, a nowością przy poznawaniu japońskiej literatury.


Z zasady kobiety są traktowane jako gorsze i z założenia słabsze, więc gdy poznajemy Reiko, pewną siebie, młodą panią komisarz okazuje się, że musimy się wrócić na sam początek i przypomnieć zasady i reguły panujące w tym społeczeństwie. Albowiem pomimo młodego wieku i płci w pracy liczy się przede wszystkim stopień. W tym aspekcie Reiko otrzymuje od podwładnych i niższych stopniem współpracowników godne jej pozycji honory. Komisarz Himekawa daje się poznać jako osoba obdarzona niezwykła intuicją. W trakcie prowadzonego śledztwa wielokrotnie odwołuje się do swojego szóstego zmysłu którym jest przeczucie. Nie przysparza jej to wielu zwolenników w pracy. Koledzy z przymrużeniem oka traktują jej przypuszczenia uważając je za niepoważne i niegodne piastowanego przez nią stanowiska. Mizoginizm sprawia, że lektura nabiera charakteru. Konflikt między współpracującymi grupami narasta, a atmosfera staje się tak gęsta, że można ją kroić nożem. Reiko posądzona o umysł godny przestępcy musi udowodnić, że rozpracuje wroga szybciej od swoich pragmatycznych kolegów. Jednak nasuwające się pytanie: Czy należy podejrzewać osobę, która rozwiązuje sprawy myśląc nieszablonowo? - nie dawało mi spokoju.


Przeczucie jako tytuł pasuje tu idealnie. Uwielbiam kiedy łączy się z tekstem, kiedy przenika czytelnika i sprawia, że nie trzeba go szukać w domysłach. Przeczucie bowiem sprawia, że sprawa staje się ciekawa, a jej rozwiązanie prowadzone po domysłach i skojarzeniach szokuje i zaskakuje.


Honda
przemyślał całość, co widać nie tylko w powoli rozkręcającej się akcji, ale również w wątkach wprowadzanych systematycznie oraz bohaterach. Całość buduję atmosferę, budzi zainteresowanie. Reiko dostaje sprawę, która może stać się potwierdzeniem, że zasługuje na ciężko zapracowaną pozycję. Mimo, że jej przeszłość nie należała do łatwych, stała się motorem do przyszłego działania. Traumatyczne zdarzenia z przeszłości sprawiły, że udało jej się osiągnąć wymarzony cel. Teraz będzie to musiała udowodnić w pracy. „Truskawkowa noc”, która jest ciekawym elementem lektury, zaprasza na przedstawienie, które okazuje się makabrycznym morderstwem na żywo. Pytanie jednak, gdzie są ciała? Rozwiązaniem tej zagadki usatysfakcjonuje nie jednego czytelnika, a dla kryminalnych wyjadaczy będzie egzotyczną odskocznią. Nie znajdziecie tu bowiem standardowych schematów polskiego kryminału. Fenomenalny suspens usatysfakcjonuje nie jednego mola książkowego.


Na zakończenie mała ciekawostka. Policja japońska w pościgach korzysta z pociągów i komunikacji miejskiej. Kiedy wyobraziłam sobie naszą policję czekającą na autobus czy pociąg uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jednak uzasadnieniem dla tej sytuacji są ogromne korki w Japonii, co z automatu uniemożliwia pościg. Metro stałe się najrozsądniejszym wyjściem. Przy okazji tej sytuacji przypomniał mi się film Szybcy i wściekli: Tokio Drift, w którym jedna z scen ukazywała pędzące auto i policję, która nawet się nie ruszyła z miejsca, gdy potocznie zwana suszarka wskazała przekroczenie prędkości przez głównego bohatera ;)


Podsumowując, uważam Przeczucie T. Hondy za niezwykle ciekawą pozycję wydawniczą. Jako fanka gatunku powiem, że w trakcie czytania wielokrotnie mnie zaskoczyła. Połączenie tej niezwykłej kultury i mentalności Japończyków z tak okrutnym i krwawym zabójstwem pokazuje, że żadne społeczeństwo nie jest w stanie uniknąć brutalności i przemocy. Z tą różnicą, że ta sprawa w świetle tak bardzo usystematyzowanego społeczeństwa na który ogromny wpływ wciąż ma kodeks bushido i nauki Konfucjusza, wydaje się być tworem wyjątkowo ohydnego umysłu.



Tetsuya Honda, Przeczucie, stron 352


Data premiery: 2017-08-16

Wydawnictwo Znak Literanova, 2017


Książka przeczytana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova.



http://www.znak.com.pl/wydawnictwo-Znak-Literanova

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3