Przejdź do głównej zawartości

Siostrzyczki - Michael Palmer

Michael Palmer to amerykański pisarz, który urodził się w mieście Springfield. Absolwent renomowanych uniwersytetów. Przez 20 lat pracował jako lekarz w Szpitalu Miejskim w Bostonie. Wszystko to dało mu bardzo dobre zaplecze do napisania thrillerów medycznych, z których słynie. Każda kolejna propozycja autora staje się perełką dla czytelników. Pytanie jednak co tym razem wymyślił? Siostrzyczki, czyli opowieść o pielęgniarkach należących do Stowarzyszenia Sióstr Życia. Tak to właśnie ich historia. W dotychczasowych recenzjach, a prawdę pisząc w opiniach innych blogerów mogliście przeczytać, że głównym bohaterem jest David. Owszem, jest. Jednak to pielęgniarki są tu najważniejsze. To one tworzą akcję, urozmaicają teks w wydarzenia mrożące krew.

Chcecie poznać treść? Polecam się z nią zapoznać. Opis z okładki wszechobecny i ujawniany w każdej opinii. Tym razem nic nie napiszę u siebie. Bo przecież da się napisać własne zdanie nie opierając się na tym co ktoś nam sugeruje, prawda?

W takim razie co jest inne i nowe w tej książce? Najważniejsze to kreacja bohaterów i świat przedstawiony. Czytając książkę i znając kilka faktów o autorze mogę stwierdzić, że pisał o sobie. Może nie dosłownie, ale czy David, który pracuje w szpitalu w Bostonie to nie czasem  Michael Palmer? Nie twierdzę, że twórca został przedstawiony i stanowi główny wątek, ale ileż tu podobieństw.

Seria tajemniczych zgonów jaką poznałam czytając tę pozycję, przypomniała mi dawną sprawę, aferę "łowców skór". Pamiętacie jak pavulon podawano ludziom? Może inaczej, podejrzewano, bo nie pamiętam czy udowodniono. Ale znacie tę historię? Kiedy wgłębiałam się w teks, a drogie siostrzyczki podawały pacjentom zastrzyk właśnie ta sprawa stanęła mi przed oczami. Powody były różne. Zabijanie nieuleczalnie chorych to gest dobrej woli, czy morderstwo? Tu już nasuwają się tematy tabu takie jak eutanazja. Nie będę oceniała tego faktu. Jednak przedstawienie tego problemu zasługuje na brawa.


Jeśli jednak martwicie się, że książka przewyższy poziom tolerancji to spokojnie. Mamy tu też miłą i lekką sprawę, a raczej zagadkę do rozwikłania. Kto i dlaczego zabija oraz kto zrzuca winę na Davida. Z powyższego niby wiadomo, ale czy prawda jest, aż tak oczywista? Czy rozwiązanie jest, aż tak banalne? Jakie granice jesteśmy w stanie przekroczyć?

Po przeczytaniu książki oceniłam ją na siedem gwiazdek. Jednak po zakończeniu stwierdziłam, że styl autora i to jak bardzo chciał przybliżyć zwykłemu czytelnikowi temat zasługuje na więcej. Przystępny język, brak skomplikowanych terminów medycznych, konkretne informacje, odwaga w opisach oraz podjęcie się tematu sprawiły, że bez problemu mogłam się odnaleźć w medycznym klimacie. Czy był mroczny? Momentami. Jednak nie na tyle, żeby nie móc spać po nocach. Książkę czyta się wyjątkowo szybko. Można napisać, że wciągająca, psychologiczna rozgrywka pomiędzy bohaterami, może sprawić, że poznamy świat medycyny z odrobinę innej strony.

Chciałabym również polecić inne książki autora, a wśród nich: Krytyczna terapia, Piąta fiolka, czy Pierwszy pacjent. Mam wrażenie, że autor opisuje swoje przeżycia i kolegów po fachu. Czytanie takich książek sprawi, że będziecie mieli trochę inne wyobrażenie o osobach, które stoją po drugiej stronie parawanu.


  Michael Palmer, Siostrzyczki, stron 352

 

Data premiery: 2017-06-13

Wydawnictwo Replika, 2017


Recenzja napisana dla Wydawnictwa Replika. Dziękuję za książkę.




Komentarze

  1. Hm... To raczej nie jest książka dla mnie, mimo tylu pozytywów. Nie przepadam za kryminałami czy thrillerami, a tym właśnie powieść wydaje się być. Chociaż, kto wie, może kiedyś się przekonam? :)

    Swoją drogą, mała sugestia. W przypadku Facebooka mówimy o FANpage'u (stronie dla fanów), a nie FUNpage'u (stronie... zabawy?). Mała różnica, ale jednak dosyć znacząca. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość autora jakoś mi nie podchodzi. Próbowałam dwa razy i to była porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest trzecia lub czwarta książka jaką przeczytałam. Dla mnie są idealne na weekend :)

      Usuń
  3. do tej pory thrillery medyczne jakoś do mnie nie przemawiały, ale w przypadku tej książki chyba zaryzykuję ;)
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Cieszę się, że masz ją w planach :)

      Usuń
  4. Pan Palmer jeszcze w moich rękach nie gościł, ale że uwielbiam kryminały i thrillery to chyba powinnam to zmienić i spróbować. Ta książka ma różne opinie, Twoja zachęca więc chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jego twórczość. Jeśli nie czytałaś to polecam. Jeśli lubisz thrillery medyczne to warto. Jednak trzeba się przyzwyczaić do stylu autora. Myślę, że będziesz zadowolona. Jak przeczytasz, wróć i podeślij link do swojej opinii o książce. Ciekawa jestem, czy mamy podobny gust ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam, ale zapowiada się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3