Tajemnice. Pytania. Intryga. Magia.
No
i czas opisać ten tom. Trochę lepsza kontynuacja, ale nadal przegadany
temat. Mało akcji, której rozbicie aż tak i rozwleczenie nie sprzyja
lekturze. Kilka razy się uśmiałam, ale długo trzeba czekać na konkrety.
Samiec i samica nadal dominuje w opowieści.
Świat Thei Melbourne przewrócił się do góry nogami. Mimo złamanego serca kobieta musi wrócić do życia, które niegdyś porzuciła. Czuwa przy szpitalnym łóżku matki i stara się zapomnieć o Julianie Rousseaux. Sprawy się komplikują, gdy matka wybudza się ze śpiączki, a w szpitalu pojawia się wampir, który zdeptał jej miłość. Thea poznaje przerażającą tajemnicę i staje przed dramatycznym wyborem.
Julian musiał opuścić Theę, aby ją ocalić. Nie potrafi jednak o niej zapomnieć. Kiedy staje się jasne, że dziewczyna wciąż jest w niebezpieczeństwie, musi dokonać wyboru. Może trzymać się z daleka, jak żąda Rada, lub zaryzykować wszystko, w tym swoje życie, aby odzyskać ukochaną. Oznacza to, że Julian będzie musiał zmierzyć się nie tylko z własnymi mrocznymi sekretami i tragiczną historią swojej rodziny, ale też z ukrytym dotąd dziedzictwem Thei.
Jakie tajemnice skrywa klan Rousseaux? I kim naprawdę jest Thea Melbourne?
Odpowiadając na te dwa powyższe pytania streściłabym wam całą książkę. Niestety reszta tekstu to jedynie "wata cukrowa", która ma za zadanie tylko wypełnić luki.
Styl opowieści jest lekki i czyta się książkę szybko co jest jedynym atutem tej historii. No może nie jedynym, ale...
Świat Thei Melbourne przewrócił się do góry nogami. Mimo złamanego serca kobieta musi wrócić do życia, które niegdyś porzuciła. Czuwa przy szpitalnym łóżku matki i stara się zapomnieć o Julianie Rousseaux. Sprawy się komplikują, gdy matka wybudza się ze śpiączki, a w szpitalu pojawia się wampir, który zdeptał jej miłość. Thea poznaje przerażającą tajemnicę i staje przed dramatycznym wyborem.
Julian musiał opuścić Theę, aby ją ocalić. Nie potrafi jednak o niej zapomnieć. Kiedy staje się jasne, że dziewczyna wciąż jest w niebezpieczeństwie, musi dokonać wyboru. Może trzymać się z daleka, jak żąda Rada, lub zaryzykować wszystko, w tym swoje życie, aby odzyskać ukochaną. Oznacza to, że Julian będzie musiał zmierzyć się nie tylko z własnymi mrocznymi sekretami i tragiczną historią swojej rodziny, ale też z ukrytym dotąd dziedzictwem Thei.
Jakie tajemnice skrywa klan Rousseaux? I kim naprawdę jest Thea Melbourne?
Odpowiadając na te dwa powyższe pytania streściłabym wam całą książkę. Niestety reszta tekstu to jedynie "wata cukrowa", która ma za zadanie tylko wypełnić luki.
Styl opowieści jest lekki i czyta się książkę szybko co jest jedynym atutem tej historii. No może nie jedynym, ale...
Każde ale powstaje w skutek czegoś - oczekiwań, nastawienia, czy już przeczytanych opinii.
Ja sięgając po lekturę chciałam zwyczajnie wiedzieć co dalej z bohaterami, w którą stronę pójdzie główny wątek, jak rozwiążą się tajemnice z poprzedniej części.
Dostałam kilka odpowiedzi i masę nowych pytań. Mogę wam tu rzucić kilkoma tematami takimi jak: kadzidło, rada, egzamin końcowy, podpalenie, przysięga, seks bez zabezpieczeń czy test. Zaciekawieni jak to jest wymieszane i jak splata się w całość? Pewnie tak. Jednak sięgając po te książkę musicie przemęczyć resztę zbędnych dialogów i wydarzeń.
Jest tu ciekawy wątek "śpiewające krwi" który pewnie kojarzy się ze "Zmierzchem". Jednak tutaj rozwiązanie jest ciekawsze. Czy nowatorskie? No jest to dość wciągający motyw. Mnie kupił. Pewnie dlatego, że osobiście uwielbiam pewną baśń 🤭
Ja sięgając po lekturę chciałam zwyczajnie wiedzieć co dalej z bohaterami, w którą stronę pójdzie główny wątek, jak rozwiążą się tajemnice z poprzedniej części.
Dostałam kilka odpowiedzi i masę nowych pytań. Mogę wam tu rzucić kilkoma tematami takimi jak: kadzidło, rada, egzamin końcowy, podpalenie, przysięga, seks bez zabezpieczeń czy test. Zaciekawieni jak to jest wymieszane i jak splata się w całość? Pewnie tak. Jednak sięgając po te książkę musicie przemęczyć resztę zbędnych dialogów i wydarzeń.
Jest tu ciekawy wątek "śpiewające krwi" który pewnie kojarzy się ze "Zmierzchem". Jednak tutaj rozwiązanie jest ciekawsze. Czy nowatorskie? No jest to dość wciągający motyw. Mnie kupił. Pewnie dlatego, że osobiście uwielbiam pewną baśń 🤭
W takim
ostatecznym rozrachunku zapytacie pewnie czy polecam książkę? Tak i nie.
Książka jest zdecydowanie dla odważnych i wytrwałych. Nie kupiłabym jej
po przeczytaniu większości opinii, gdyż uważam że nie jest warta aż
takiego zachodu - są zdecydowanie lepsze historie warte pieniędzy i
miejsca na półce. Ale... Ale polecam przeczytać ją w aplikacji - jeśli
posiadacie. Czy żałuję czasu poświęconego lekturze? Nie. Jak już
napisałam czytało się to szybko. Akcja nie leciała na łeb na szyję, ale
czas z tą lektura nie jest zmarnowany. Ja w tym momencie już jestem też
po lekturze trzeciego tomu, więc wiem co jest dalej.
Czy lektura jest hot? Według mnie nie. Występuje w niej seks i wulgaryzmy, ale nie jest to dla mnie gorąca opowieść. Ciekawa, ale można by ją bardziej podkręcić. Tak więc nie jest to lektura dla ckliwych osób 😇, ani lektura dla hot, spicy wyjadacz. 😈😈
Opowieść fantasy z elementami erotyki. Nie ma tu ani więcej tego, ani mniej tego. Nawet śmiem napisać, że to obyczajówka z elementami fantasy oraz nuta namiętności. Mamy tutaj bowiem trochę rodzinnych tematów, tragedii, planów na przyszłość, czy życia studenckiego.
Opinia o książce 📑 @bjcczyta
* Książka przeczytana w aplikacji Legimi.
* Książka przeczytana w aplikacji Legimi.
Nie zapomnijcie zajrzeć na:
📌 Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
📌 Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/
📧 bjcczyta@o2.pl

Komentarze
Prześlij komentarz