Przejdź do głównej zawartości

Sto dni szczęścia - Eva Woods [PATRONAT]

"Wierzę, że zawsze można znaleźć nadzieję, nawet w najgorszych chwilach życia" - mówi Eva Woods. I tak prawdę pisząc mogłabym na tym zakończyć opinię o tej poruszającej i niełatwej historii, którą znajdziemy na kartach tej książki. Jednak po przetarciu łez i tygodniowej refleksji od przeczytania książki podejmuję ryzyko napisania o niej więcej. Autorka wspomniała, że do napisania książki zainspirowały ją dwie rzeczy. Po pierwsze faktycznie ludzie chwalą się w mediach społecznościowych przez sto dni wydarzeniem, które #uszczesliwia ich i innych. Po drugie Irlandczycy są ponurzy, a ona chce to zmienić - chyba nie zna Polaków ;) My jako naród wiecznie narzekamy, mało kiedy dzielimy się radosnymi nowinami, a ta książka to antidotum na ponuractwo.

Pewnego dnia na szpitalnym korytarzu spotykają się dwie zupełnie obce sobie kobiety i od tego dnia zostają przyjaciółkami. Taki wstęp to banał prawda? Ale ta książka nie jest banalna. To książka, z tych które po kilku stronach wciągają, a historię chce się poznać od podszewki. Tu nie będziemy żałować czasu spędzonego z tą lekturą.

Może myślicie, że to książka komedia czy farsa? Nie. To książka pełna smutnych rzeczy i wydarzeń z życia Polly. Jest ona bohaterką potrafiącą znaleźć codziennie coś, co spowoduje, że dzień będzie lepszy, weselszy. Nie przeszkadza jej w tym nawet dramatyczna diagnoza.




Oto tak jak już pisałam w szpitalu spotyka się Polly i martwa za życia Anny, która żyje, ale co to za życie. Co się może wydarzyć? Oj dzieje się dzieje. W trakcie lektury poznajemy dlaczego Anni jest szaro-czarna w domu, pracy, życiu, a nawet ubiorze. Jest ona przeciwieństwem kolorowej, pstrokatej, hałaśliwej, egocentrycznej, otwartej na ludzi, Polly, której zostało trzy miesiące życia. Wszelkie wydarzenia jakie przeżyły obie dziewczyny sprawiają, że chcą dołączyć do programu "sto dni szczęścia". W bardzo szybki i adekwatny sposób poznajemy zatem tytuł książki. Już nie raz pisałam, że lubię kiedy tytuł oddaje treść, a w tym przypadku nie spodziewałam się takiego przewrotu. 
W życiu nic nie jest pewne, no może śmierć. Ale kiedy? Co? Jak? Tego nie wie nikt. Jednak co zrobić kiedy data jest wyznaczona? Co zrobić ze swoim życiem? Zamartwiać się, zadręczać, czy wręcz przeciwnie, stawić czoła zbliżającemu się końcowi? Tu właśnie z radą przychodzi nam Polly:

"Pamiętaj, nie o to chodzi, żeby liczyć dni - chodzi o to, żeby dni się liczyły."


Annie zostaje postawione wyzwanie - musi przez sto dni robić dziwne rzeczy: tańczyć w fontannie, przejechać się koleją w wesołym miasteczku, iść na taniec sensualny, pozować do aktu i takie tam inne wyzwania. Polly postawiła sobie za wyzwanie poprawić kiepski dzień, tydzień, miesiąc, a może i życie kobiety, która dzień po dniu otwiera się na nową, niełatwą przyjaźń z tęczową panną z innej klasy społecznej. W tym przypadku przeciwieństwa się przyciągają i grają razem pierwsze skrzypce.



Sto dni szczęścia to książka która miesza łzy szczęścia ze łzami wzruszenia, ale książka warta każdej łzy!
Polly jak huragan wpada w życie Annie czy pozostawi zgliszcza, czy zrobi miejsce na nowe budowle?

Książka emanuje przyjaźnią, siłą kobiet, nadzieją i zaletami cieszenia się z każdego dnia obojętnie jaki on jest. Eva Woods nie zgadza się z popadaniem w szarość dnia codziennego, co szczególnie widać w kolorze okładki. Po przeczytaniu każdy zrozumie, czym jest żółty kolor radości życia.

"To proste - mówi. - Musisz po prostu każdego dnia zrobić coś, co sprawi ci przyjemność". - a Ty podejmiesz takie wyzwanie?


  Eva Woods, Sto dni szczęścia, stron 400




Data premiery: 2018-01-09


Wydawnictwo Amber, 2018




Recenzja napisana dla Wydawnictwa Amber.







Chciałabym Was też poinformować, iż mój blog objął tę książkę patronatem.

 


Komentarze

  1. Bardzo pomocna recenzja, gdy będę miała większego doła z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam !! I nie tylko na te szare dni :)

      Usuń
    2. Kusisz Basiu, kusisz:)

      Usuń
    3. Kuszę, a jednocześnie zapraszam na konkursy :)

      Usuń
  2. o! zdecydowanie przeczytam książkę! Zapowiada się bardzo ciekawie z tego co czytam w Twoim poście

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3