Przejdź do głównej zawartości

Komisarz - Paulina Świst

Jeśli potrzebujecie relaksu, totalnego odstresowania na jeden, góra dwa wieczory, serdecznie polecam Komisarza Pauliny Świst. Nie zawiodła mnie. Muszę przyznać, że Prokurator nieco zaskoczył formą i gatunkiem, ale jednocześnie autentycznie mi się spodobał styl autorki. Jej bohaterki, pyskate, niepokorne i czasami wulgarne. Takie jak sama chciałabym być (choć jeśli chodzi o wulgaryzmy to nie dorastają mi do pięt, wychowałam się na śląsku wiem o czym mówię :)) Jednocześnie bohaterowie: męscy, pewni siebie (to standard jeśli chodzi o facetów w ogóle) aroganccy i wybuchowi... No... to się musi dziać. Uwielbiam takie emocje!
Bawiłam się tak dobrze, że doprowadzałam do szału domowników śmiejąc się z kolejnych gagów. Pełny relaks. Ale o co w tym wszystkim chodzi?

Zuzanna Kadziewicz żyje jak pod kloszem. Kochający ojciec-biznesmen trzyma nad ukochaną jedynaczką parasol finansowy. Zuzanna pracuje jako pedagog z pasji, nie dla chleba. Uwielbia pomagać dzieciom. W jej odrealnionym świecie pewnego dnia pojawia się mężczyzna…
Radosław jest wykształcony, męski, przystojny, dobrze wychowany, zamożny. Potrafi się znaleźć w teatrze, cierpliwie doradzać w butikach. W dodatku, po pięciu tygodniach znajomości, wyjaśnia się, że jest gentelmanem w łóżku. Prawdziwy ideał.

Pani z dobrego domu, ułożona i kulturalna dama poznaje chama.  Naturalnie nie poznaje się na nim od początku. Wszak wykształcony, inteligentny facet zmuszony do wykonywania zadań specjalnych, inwigilowania rodziny Kadziewicz, gotów się przepoczwarzyć w istny ideał. Nic co dobre jednak nie trwa wiecznie. W dniu gdy ukochany "Misiek" Zuzanny, Radosław dostaje sygnał, że koniec z pracą pod przykrywką, czuje się wyzwolony. Jakaż niespodzianka czeka na niego, gdy okazuje się, że sprawa się komplikuje i należy Zuzannie zapewnić ochronę. W osobie Radosława Wyrwy - Houston mamy problem... - a to dopiero początek!

Komisarz Wyrwa zamierza dać się poznać Zuzie z zupełnie innej strony. Zaskoczenie jest niemałe, ale Zuza nie zamierza się poddać bez walki. Zaczyna się wojna charakterów. A jak wszyscy doskonale wiemy na wojnie i w miłości wszystkie chwyty są dozwolone. Radosławowi trudno odmówić fantazji, a złośliwością obdarzyłby z powodzeniem kilku dorosłych ludzi. Zuza na takie zachowanie odpowiada fochem - standard ;) - strzałem ze szpilki Christiana Louboutina - prawie celnym ;). Jej czerwoną podeszwę widziałam oczami wyobraźni odbitą na twarzy Radosława. Wierzcie mi, zasłużył! Dla mnie poezja.

Paulina  Świst świetnie się wpisała w moje czytelnicze potrzeby. Wojny charakterów, pyskate panny, nieokrzesani aczkolwiek doskonale wykształceni panowie to jest to co tygryski lubią najbardziej. Co prawda wątek kryminalny jest dość prosty i przewidywalny, ale czego  się nie robi dla dobrej zabawy. A z tą książką miałam naprawdę niezły ubaw. Najlepszy odstresowywacz ever!!!
 
Wspominałam o tym w recenzji Prokuratora, ale powtórzę. Umiejscowienie akcji na śląsku stanowi dla mnie dodatkowy atut. Wszak śląska pozytywna energia!!! Brawo :)

W czasie lektury naszła mnie jednak pewna refleksja, że autorka chyba za bardzo wzięła sobie do serca opinie dotyczące "ostrego seksu" i oszczędziła nam tym razem obrazowego przedstawienia tej strony relacji głównych bohaterów. Trochę szkoda, wiem że stać Panią na więcej :)

Na zakończenie dodam, że autorka tworzy świetne kreacje bohaterów, niepokorne, zbuntowane jednostki, często ciężko doświadczone przez życie. Taka kombinacja powoduje, że musi być gorąco. W końcu łobuzy kochają bardziej.

Paulina Świst
, pewnego rodzaju nowalijka, stała się dla mnie kwintesencją udanej lektury, zabawnej, emocjonującej i przede wszystkim  relaksującej. Na marginesie, też jestem fanką gier wojennych, ale preferuję bardziej Diablo niż WOT-a. Jednak z wielką chęcią napiję się z autorką Long Island Iced Tea.



Paulina Świst, Komisarz, stron 320


Data premiery: 2017-11-22

Wydawnictwo Akurat, 2017


Recenzja napisana dla
Business & Culture.



Zapraszam też na fanpage autorki Paulina Świst

https://www.facebook.com/swist.paulina/


Komentarze

  1. Powiem tak, zdjęcia super, recenzja zachęcająca - także mój must have aby przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, ale książka raczej nie dla mnie, nie czuję tego klimatu. Pozdrawiam i zapraszam do mnie Natalia bookinoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie każdemu przypadnie do gustu ten język i styl. Ale dla tych, co kochają takie klimaty serdecznie polecam.

      Usuń
  3. Świetna recenzja. Już jakiś czas temu kusilo mnie aby przeczytać prokurator i chyba się na nią przez ferie skuszę q potem oczywiście na komisarza. Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ale nie nastawiaj się na kryminał, bo tego wątku tu mało. Sama jednak polecam tę serię, bo ma wiele innych walorów :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3