Przejdź do głównej zawartości

Polowanie na Pliszkę TOM 2: Światełko w tunelu - Hanna Greń


W życiu bywa różnie, a szczególnie z planami i z tymi pewnymi punktami na liście zadań, które należy zrealizować przed świętami i na ostatnią chwilę. Tak też było w przypadku pisania opinii o dalszych losach Pliszki... zaczęłam, miałam wyjątkowe chęci, ale brakło czasu. Bywa.

Kiedy czytam tom za tomem serii zdecydowanie lepiej odbiera się całość i nie będę tego ukrywała. Oczekiwanie na kolejny tom rok, bywa nużące, ale co innego, gdy przykładowo dostajemy je do kilka miesięcy - są jednak takie książki, kiedy i te kilka miesięcy oczekiwania to zdecydowanie za długo. Taką właśnie książką była kontynuacja serii Polowanie na Pliszkę. Zakończenie Jak kamień w wodę zaskoczyło, zostawiło wielki niedosyt i kilka zawiłych spraw. Zabawna opowieść pozostaje, bowiem w pamięci na długo i sprawia, że uśmiech nie schodzi nam z twarzy, ba, jeśli zaczniecie czytać to już nie odłożycie książki nim nie poznacie końca. Radzę nie czytać wieczorem, gdyż nocka będzie zarwana, a sprawy pilne staną się błahe w zaledwie kilka chwil, a raczej po kilku stronach. Uwaga, czytanie ciągu dalszego może doprowadzić do poznania zakończenia pierwszego tomu!

Początek drugiego tomu to ciemność. Strach i niedowierzanie. To milion myśli o osobie, która zginęła, a może zaginęła? No, bo przecież, gdyby była niewinna to by się odezwała - prawda?


Pliszka to kobieta, która ucieka przed miłością, samą sobą i lękiem, jaki odczuwała. Chce odpocząć, uporządkować swoje myśli, zapomnieć o miłości i się odkochać. Może nawet przeżyć romansik dla zasady "klin klinem" no i co najważniejsze, będąc gdzieś nad morzem jest bez telefonu, bo zapomniała ładowarki i nie potrzebowała tego telefonu no, bo kto ma dzwonić... - Klientki po powrocie, faceta nie chce znać, więc, po co jej telefon?

Odpowiedzi na te i inne pytania przychodzą bardzo szybko. W jej życiu wiele się, bowiem zmienia. Dla swojego i Waszego bezpieczeństwa nie napiszę więcej, a jedynie polecę lekturę. Kto był niezadowolony, nieusatysfakcjonowany po pierwszym tomie, w tym mamy już światełko na lepsze jutro. Kryminał obyczajowy to nowość na rynku, a może tylko w mojej biblioteczce, ale zdecydowanie jest to coś, co każdy powinien poznać. Ten rodzaj, bowiem zaspokaja wiele potrzeb czytelniczych. Zabawna historyjka, po tak długim czasie od przeczytania zostaje w pamięci. Szczególnym atutem, a może i najważniejszą częścią samego tekstu książki są pieśni patriotyczne. Wbijają szpilę w serce i pokazują, jacy jesteśmy - czy się popłaczemy, czy może serce mamy z kamienia. Sequel'e bywają różne, ten jednak należy do nielicznego grona tych udanych, jak nie lepszych od początku.



Hanna Greń przyzwyczaiła nas do pewnego rodzaju humoru i w drugim tomie odrobinę mi go brakowało, bo przecież wiecznie żyć w podejrzeniach się nie da. Ma to jednak swój plus, bo książka staje się bardziej poukładana i spójna. Tak, więc nie jest to ani wada, ani zaletą. Nazwałabym to dobrym i pasującym tu zabiegiem.

Światełko w tunelu
potwierdziło mnie w przekonaniu, że działa autorki można czytać w ciemno i dlatego też serdecznie polecam. I nie napisze nic więcej. Albo mi zaufacie, albo wrócicie tu po przeczytaniu książki i przyznacie mi rację. Polowanie na Pliszkę kończy się jeszcze szybciej niż tabliczka ulubionej czekolady!




Hanna Greń, Światełko w tunelu, stron 320

 

Data premiery: 2017-08

Wydawnictwo Replika, 2017 

 

Recenzja napisana dla Wydawnictwa Replika. Dziękuję za książkę.




Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3