Miło mi poinformować, iż mój blog objął
patronatem medialnym książkę nasza MIŁOŚĆ, moja ZDRADA, twoja ŚMIERĆ - Ray Kluun. Nasza
MIŁOŚĆ, moja ZDRADA, twoja ŚMIERĆ to fabularyzowana autobiografia
autora z okresu, kiedy jego żona zachorowała na raka – dwa lata życia
małżeńskiego, od momentu diagnozy do śmierci żony.
! ! ! Premiera 07 - 11 - 2017 ! ! !
*~FRAGMENT KSIĄŻKI~*
"W pokoju 105 jest też recepcja. Pielęgniarka siedząca za kontuarem
chyba umie czytać w naszych myślach. Szybko pyta, czy nie wolelibyśmy
jednak poczekać w pokoju obok. Robi to dosłownie w ostatniej chwili, bo
widzę kątem oka, że Carmen zaraz się popłacze. Czuję wielką ulgę, że nie
muszę siedzieć wśród przyszłych truposzów w poczekalni ani na
korytarzu.
– To musiał być dla państwa potężny cios – mówi pielęgniarka, wracając z kawą.
Z miejsca dociera do mnie, że PRZYPADEK CARMEN VAN DIEPEN musiał być omawiany w czasie konsylium po obchodzie. Pielęgniarka spogląda na Carmen. Potem na mnie. Udaję, że mnie to nie rusza. Pielęgniarka, którą pięć minut temu po raz pierwszy zobaczyłem na oczy, nie musi wiedzieć, jak żałośnie się teraz czuję." - fragment książki
– To musiał być dla państwa potężny cios – mówi pielęgniarka, wracając z kawą.
Z miejsca dociera do mnie, że PRZYPADEK CARMEN VAN DIEPEN musiał być omawiany w czasie konsylium po obchodzie. Pielęgniarka spogląda na Carmen. Potem na mnie. Udaję, że mnie to nie rusza. Pielęgniarka, którą pięć minut temu po raz pierwszy zobaczyłem na oczy, nie musi wiedzieć, jak żałośnie się teraz czuję." - fragment książki
***
"Vak Zuid. Hmm, cóż. Ponieważ knajpa znajduje się dokładnie naprzeciwko naszego biura na OIympisch Stadion, z geograficznej konieczności została naszym stałym lokalem. W zasadzie to lokal dla korpoludków. Co piątek o piątej po południu zapełnia się facetami w koszulach w paski i laskami w damskich garniturach. Za pierwszym razem wydało mi się to okropne. Do chwili kiedy się przekonałem, że laski w damskich garniturach po pięciu breezerach są tak samo napalone jak każda przeciętna blondyna z zakładu kosmetycznego z paskiem firmy Moschino w Bastille. Od tego czasu całkiem mi się tam podoba." - fragment książki


Komentarze
Prześlij komentarz