Przejdź do głównej zawartości

Cykl: Komisarz Anna Lindholm TOM2: Nic oprócz milczenia - Mag­da­lena Knedler

"URATUJE CIĘ TYLKO MILCZENIE"
 
Komisarz Anna Lindholm wyjeżdża do Włoch, porzucając bliskich. Pragnie odzyskać utracony spokój. Spojrzeć na życie z dystansem. Chce skryć się przed światem wśród wąskich uliczek i kanałów Wenecji. Jednak nie tylko wspomnienia nie pozwalają jej odpocząć…

W dniu rozpoczęcia karnawału Anna znajduje ciało tajemniczego gondoliera. Jego strój i maska wyraźnie nie pasują do siebie… Czyżby morderca chciał w ten sposób coś przekazać? W Annie odzywa się policyjny instynkt, który wplątuje ją w śledztwo prowadzone przez pociągającego commissario, Antonia Vallego. Nim otrząśnie się z pierwszego szoku dochodzi do kolejnego morderstwa. Okazuje się, że sprawy mogą się ze sobą łączyć, a uwikłani są w nie członkowie potężnych i zamożnych weneckich rodzin…. Anna z zaskoczeniem dostrzega, że komisarz angażuje ją w prowadzone śledztwo. Z czasem okazuje się, że razem tworzą idealny zespół. Zmiana zachowania komisarza zostaje natychmiast zauważona przez współpracowników. Ponury i niedostępny komisarz łagodnieje pod wpływem kobiety. Pomimo ciężkich przeżyć jakich w ostatnim czasie doświadczyła oraz niewyjaśnionych relacji z najbliższymi, Anna odpowiada czułością na opiekę i zainteresowanie Antonia. Czy ta relacja uleczy jej rozdarte serce? Czy pomimo rodzącego się uczucia i wzajemnej fascynacji uda im się rozwikłać zagadkę morderstw, także tych tajemniczych sprzed lat?

Magdalena Knedler i komisarz Anna Lindholm porwą Cię do miasta pełnego tajemniczych zbrodni.


Tym razem skomplikowana i bardzo złożona fabuła nieco mnie zaskoczyła. Autorka, w kolejnych rozdziałach, wielokrotnie przenosi nas w czasie, do lat czterdziestych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Dodając kolejne historie skutecznie mieszała mi w głowie. Trudno podążać za tyloma wątkami. Włoskie nazwy i nazwiska dodatkowo utrudniały mi odnalezienie się w weneckim klimacie. Sądzę jednak, że to moje braki w wykształceniu :) czy topografii miasta spowodowały, że brnęłam niczym przez ACQUA ALTA.
 
Moim zdaniem jest to pozycja, do której trzeba przysiąść i poświęcić jej więcej czasu i uwagi. Bezustannie gubiłam się w domysłach. Główna bohaterka też nie pomaga w odkryciu prawdy. Jej umykające myśli i wątki powodowały, że czułam się zagubiona. Bywało, że mnie irytowała, kiedy kolejny raz zapominała wspomnieć o jakimś ważnym odkryciu lub przypuszczeniu rzucając się w wir kolejnych wydarzeń. Jednocześnie nie zabrakło momentów, gdy autorka na tacy podawała mi informacje, które idealnie komponowały się w zgrabną całość. Nie mniej jednak, mam wrażenie jakby historia odrobinę przeciągnięta, wydumana. Dodatkowe wątki zaciemniały bieg wydarzeń zamiast ją rozjaśniać. Być może taki był zamysł, a ja za bardzo przyzwyczaiłam się do stylu, w którym łatwiej się poruszałam i docierałam do prawdy. Jednocześnie doceniam warstwę obyczajową zbudowaną z niezwykłą precyzją i dbałością o szczegóły.
 
Jako, że zdążyłam już polubić Magdalenę Knedler nie zraża mnie to w ogóle. Być może takie zabiegi są badaniem naszych czytelniczych potrzeb, bądź odpowiedzią na potrzeby i opinie pojawiające się w komentarzach do wcześniejszej twórczości. Prywatnie dodam, że jeśli chodzi o relacje z Ingvarem to złamała mi Pani serce :) Liczyłam na kontynuację tego wątku i mimo, iż staram się zrozumieć fascynację Antonio Vallim, że taki skrzywdzony, że samotny... No i jeszcze ta jego mroczna tajemnica, która moim zadaniem wcale nie była aż taka mroczna. Chociaż tu mogę się jednak mylić, gdyż moje zamiłowanie do thrillerów może trochę wypaczać proporcje. Nie do końca jasna jest dla mnie rola Lajona w tej całej historii. Może jakiś tajniak?


 

Mag­da­lena Knedler, Nic oprócz milczenia, stron 656

Data premiery: 2016-10-12

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2016

 

Książka z wymiany blogerskiej.



Komentarze

  1. Knedler zdobyła moje serce "Dziewczyną z daleka", na pewno się jeszcze spotkamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam od "klamki i dzwonki" zakochałam się. Ale ta seria jest dla mnie za długa. Są tu wzloty i upadki. Amplituda, która sprawia, że nie do końca jest to to czego się spodziewałam.

      Usuń
  2. Uwielbiam powieści, których akcja rozgrywa się we Włoszech, a Wenecja to wymarzony kraj, który chcę odwiedzić od małego. Zaintrygowała mnie ta seria, zapisuję tytuły :) Chętnie wybiorę się w taką książkową podróż do Wenecji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże są wyjątkowe! Jednak sama historia jakoś mnie nie porywa tak w całości. Dobra książka, ale nie jest to maksimum. Spędzam miło czas, ale czasem stromi mi się dłużą. Ale nie poddaję się i wyruszam w kolejną podróż do następnego miasta wraz z trzecim tomem.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta ”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania. W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć , ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

ZŁAP LICZNIK <=> KONKURS #3